Legia Warszawa - Radomiak Radom: typy, kursy i przewidywania | Ekstraklasa
Piątkowy wieczór przy Łazienkowskiej otwiera czwartą kolejkę i zestawia lidera tabeli z drużyną, która przegrała dwa ostatnie mecze. Legia ma siedem punktów i najlepszy bilans bramkowy w czołówce, ale w ostatnim spotkaniu oddała pięć strzałów, czyli o osiemnaście mniej niż na inaugurację. Radomiak przyjeżdża z bagażem siedmiu straconych goli w trzech kolejkach. Kto jest faworytem i jakie typy na Legia Warszawa - Radomiak Radom mają pokrycie w liczbach? Poniżej pełna analiza przed meczem o 20:30.
O co chodzi w tym meczu
Legia jest liderem, ale jej przewaga w tabeli jest jeszcze umowna, bo Górnik i Jagiellonia mają po sześć punktów z dwóch spotkań. Znaczenie tego meczu polega na czymś innym niż sama pozycja. Warszawiacy są jedynym klubem z górnej części tabeli, który nie gra w europejskich pucharach, podczas gdy Lech, Górnik, Jagiellonia, Raków i GKS Katowice rozgrywają w sierpniu kolejne rundy eliminacji. Każda kolejka rozegrana w komfortowym tygodniu jest dla Legii punktem przewagi, którego rywale nie odrobią w równych warunkach.
Radomiak wchodzi w ten mecz w innej sytuacji. Po zwycięstwie na otwarcie z Wieczystą przyszły dwie porażki, w Katowicach i u siebie z Górnikiem, obie po meczach, w których radomianie oddali rywalom pole. Trzy punkty po trzech kolejkach to dwunaste miejsce w tabeli i jasny sygnał, że problemem jest defensywa, a nie brak pomysłów w ataku.
Ta para ma też swoją historię, i wcale nie jest ona tak jednostronna, jak sugeruje różnica w tabeli. W lutym 2025 Radomiak wygrał u siebie z Legią 3:1, przy oczekiwanych bramkach 3.44 do 0.78, czyli w meczu całkowicie przez siebie kontrolowanym. Rzecz w tym, że wszystkie takie wieczory zdarzały się w Radomiu.
Forma gospodarzy
Legia zebrała siedem punktów w trzech kolejkach, zdobyła pięć bramek i straciła dwie. Oczekiwane bramki na poziomie 1.77 na mecz, oddane rywalom 0.91, posiadanie piłki 53 procent i 17.3 strzału na spotkanie przy celności 31 procent. To zestaw liczb lidera, ale kryje w sobie wyraźne pęknięcie.
Pierwsze dwie kolejki wyglądały inaczej niż trzecia. Wygrana 1:0 w Szczecinie przyszła po dwudziestu pięciu strzałach i blisko trzech oczekiwanych bramkach, a zwycięstwo 3:1 z Zagłębiem po dwudziestu dwóch strzałach i sześćdziesięciu dwóch procentach posiadania piłki. W obu meczach Legia miała piłkę, teren i wolumen okazji.
Trzecia kolejka odwróciła ten obraz do góry nogami. W remisie 1:1 w Kielcach warszawiacy mieli 39 procent posiadania, oddali pięć strzałów przy czternastu Korony i trafili w bramkę raz. Oczekiwane bramki wypadły 0.67 do 0.61 dla gospodarzy, a punkt uratował gol Łukasza Zjawińskiego z 28. minuty. Legia wyszła z Kielc z jednym punktem, ale nie dlatego, że miała pecha, tylko dlatego, że oddała inicjatywę.
Jedna kolejka nie przekreśla profilu z dwóch poprzednich, więc uczciwiej jest powiedzieć, że mamy do czynienia z drużyną wciąż mocną w kontroli gry, która raz pokazała, jak wygląda, gdy tę kontrolę traci. Do tego dochodzi stała bolączka: Mileta Rajović ma osiem strzałów i 0.97 oczekiwanego gola bez trafienia, a Bartosz Kapustka siedem strzałów i 0.39 oczekiwanego gola, również bez bramki. Piątkę goli Legii podzielili między siebie Zjawiński, Rafał Adamski, Rúben Vinagre i Zoran Arsenić, czyli w połowie zawodnicy spoza pierwszej linii ataku.
Forma gości
Radomiak ma trzy punkty, cztery zdobyte bramki i siedem straconych. Oczekiwane bramki 1.63 na mecz, oddane rywalom 1.96, posiadanie 44 procent i 12.3 strzału przy celności 30 procent. Najważniejsza liczba jest jednak po drugiej stronie: radomianie pozwalają rywalom na 19.7 strzału i pięć celnych prób na spotkanie. To najbardziej przepuszczalny profil wśród drużyn z górnej połowy stawki i wprost przekłada się na to, ile pracy dostaną napastnicy Legii.
Inauguracja z Wieczystą skończyła się zwycięstwem 2:1 po golach Roberto Alvesa i Jana Grzesika. Potem przyszedł wyjazd do Katowic, który był lekcją pokory. GKS oddał dwadzieścia pięć strzałów przy dziesięciu gospodarzy, wszedł w pole karne pięćdziesiąt cztery razy przy piętnastu Radomiaka i wypracował sobie pięć wielkich okazji przy jednej. Oczekiwane bramki 1.84 do 0.72, wynik 3:1. PPDA Radomiaka wyniosło tam 17.0, co oznacza, że drużyna praktycznie nie pressowała i pozwoliła rywalowi wyprowadzać piłkę bez oporu.
Trzecia kolejka wypadła lepiej w kategorii tworzenia, gorzej w kategorii wyniku. W przegranym 1:3 meczu z Górnikiem Radomiak wypracował 2.02 oczekiwanego gola, oddał czternaście strzałów i wszedł w pole karne trzydzieści jeden razy, dokładnie tyle samo co rywal. Zabrzanie byli jednak skuteczniejsi w polu karnym, mieli czterdzieści dwa kontakty przy dwudziestu sześciu i wygrali różnicą dwóch bramek.
Wniosek jest taki, że Radomiak potrafi stworzyć sobie sytuacje u siebie, ale na wyjeździe schodzi do bardzo biernego bloku i płaci za to wysoką cenę. Jedyna próbka wyjazdowa tego sezonu jest właśnie taka, więc traktujemy ją jako sygnał, a nie jako pełen profil.
Legalni bukmacherzy w PL 18+
Bezpośrednie starcia
Pięć ostatnich spotkań daje dwa zwycięstwa Legii, jedno Radomiaka i dwa mecze, które skończyły się inaczej, niż wyglądały. Kluczowy jest jednak podział według gospodarza, bo on rozstrzyga niemal wszystko w tej parze.
Przy Łazienkowskiej ostatnie dwa mecze skończyły się identycznym wynikiem 4:1 dla Legii, we wrześniu 2025 i w sierpniu 2024. To nie były spotkania wyrównane ani rozstrzygnięte szczęściem, tylko wieczory, w których warszawiacy przejechali się po rywalu.
W Radomiu obraz jest zupełnie inny. W lutym 2025 gospodarze wygrali 3:1 przy oczekiwanych bramkach 3.44 do 0.78, w marcu 2026 padł remis 1:1, a w listopadzie 2023 Legia wygrała 1:0, choć to Radomiak stworzył sobie więcej, 1.66 do 1.28. Trzy mecze w Radomiu, trzy różne wyniki i ani jednej wysokiej wygranej gości.
Skoro więc gramy w Warszawie, historia przemawia jednoznacznie za gospodarzami. Warto tylko pamiętać, że Radomiak strzelił w czterech z pięciu ostatnich meczów tej pary, także w obu przegranych 1:4.
- 13 mar 26 EkstraklasaRadomiak Radom 1 : 1 Legia Warszawa
- 14 wrz 25 EkstraklasaLegia Warszawa 4 : 1 Radomiak Radom
- 22 lut 25 EkstraklasaRadomiak Radom 3 : 1 Legia WarszawaxG 3.4:0.8
- 18 sie 24 EkstraklasaLegia Warszawa 4 : 1 Radomiak Radom
- 05 lis 23 EkstraklasaRadomiak Radom 0 : 1 Legia WarszawaxG 1.7:1.3
Prawdopodobne składy
Obaj trenerzy grają dotąd na bardzo wąskiej kadrze, więc prognoza jest w tym meczu wyjątkowo pewna po jednej stronie i wyraźnie mniej po drugiej.
Legia rozegrała wszystkie trzy kolejki w tym samym ustawieniu 3-1-4-2 i praktycznie tym samym składem. Ottó Hindrich, Rafał Augustyniak i Kamil Piątkowski nie opuścili ani minuty, Paweł Wszołek i Rúben Vinagre zeszli łącznie na cztery minuty, a dziewięciu zawodników ma komplet trzech występów w wyjściowej jedenastce. Jedyne realne pytanie dotyczy drugiego napastnika: Mileta Rajović zaczynał dwa razy i rozegrał 67 procent minut, a Rafał Adamski wszedł na 41 procent i jest pierwszy do zmiany.
Radomiak jest mniej przewidywalny i widać to w liczbach. Czterech zawodników ustawienia 4-1-4-1 ma komplet minut, ale dwa miejsca w pomocy są otwarte: Charalampos Donis rozegrał 38 procent minut, Roberto Alves 33 procent, a obaj zaczynali tylko raz. Trener sięgnął już po dwa różne warianty, 4-4-1-1 w dwóch meczach i 4-1-4-1 w ostatnim, więc szkielet jest pewny, a dwie pozycje przed obroną nie.
Zaznaczamy wyraźnie, że to prognoza wyliczona z rozegranych minut i serii w wyjściowym składzie, a nie doniesienie o składzie. Nie uwzględnia kontuzji, zawieszeń ani decyzji trenera podjętych na dzień przed meczem.
Legia Warszawa
3-1-4-2Bramka
- O. Hindrich 100%
Obrona
- R. Augustyniak 100%
- K. Piątkowski 100%
- R. Deziel 96%
Pomoc
- P. Wszołek 99%
- Rúben Vinagre 99%
- B. Kapustka 96%
- D. Szymański 90%
- W. Urbański 80%
Atak
- Ł. Zjawiński 85%
- M. Rajović 67%
Pierwsi do zmiany: R. Adamski, J. Żewłakow, V. Bichakhchyan, Henrique Arreiol, A. Reca
Radomiak Radom
4-1-4-1Bramka
- F. Majchrowicz 100%
Obrona
- K. Szcześniak 100%
- Z. Ouattara 94%
- Adrián Diéguez 94%
- Conrado 90%
Pomoc
- Luquinhas 100%
- J. Grzesik 100%
- I. Camará 92%
- C. Donis 38%
- R. Alves 33%
Atak
- R. Wolski 94%
Pierwsi do zmiany: A. Tapsoba, F. Goure, C. Nunnely, Ronaldo Lumungo, K. Karasek
Prognoza z udziału minut i serii w wyjściowym składzie po 3 kolejkach. Nie uwzględnia kontuzji ani zawieszeń.
Taktyka i to, co zdecyduje
Scenariusz bazowy jest prosty. Legia będzie miała piłkę, Radomiak ustawi się nisko, a mecz rozstrzygnie się na dwóch osiach: czy warszawiacy zamienią przewagę na bramki wcześniej niż w końcówce oraz czy goście będą pressować, czy znów oddadzą pole.
Pierwsza oś to skuteczność. Legia w trzech kolejkach wypracowała 5.31 oczekiwanego gola i zdobyła pięć bramek, więc ogólny bilans się zgadza, ale rozkład nie. Napastnicy mają dwa gole na dwóch, a resztę dołożyli pomocnik i obrońca. Przeciwko obronie tracącej pięć celnych strzałów na mecz to właśnie napastnicy powinni dostać najwięcej i to od nich zależy, czy mecz będzie rozstrzygnięty do przerwy.
Druga oś to zachowanie Radomiaka bez piłki. Różnica między PPDA 17.0 w Katowicach a 10.1 w domowym meczu z Górnikiem jest ogromna i pokazuje dwie różne drużyny. Jeśli w Warszawie zobaczymy wariant katowicki, Legia będzie wyprowadzać piłkę bez oporu i liczba strzałów pójdzie w okolice dwudziestu. Jeśli radomianie odważą się wyjść wyżej, otworzą sobie przestrzeń do kontr, ale też odsłonią plecy obrony przy drużynie, która lubi grać w tempo.
Trzecim czynnikiem jest kalendarz i tu obie strony mają komfort. Ani Legia, ani Radomiak nie grają w europejskich pucharach, więc obie ekipy miały pełny tydzień pracy. To zresztą jedyny mecz tej kolejki bez cienia europejskiego zmęczenia po którejkolwiek stronie i warto o tym pamiętać, porównując tę parę z resztą stawki. Alibi kalendarza nie będzie miał nikt.
Czwarty czynnik to zegar. Legia zdobyła w poprzednim sezonie 33 procent bramek po 76. minucie, najwięcej w lidze, a w tym sezonie dwie z pięciu padły w tym samym oknie. Radomiak z kolei tracił i zdobywał najwięcej w drugiej połowie, z 25 procentami trafień po 76. minucie. Jeśli mecz będzie długo bez rozstrzygnięcia, statystyka mówi, że ostatni kwadrans i tak coś przyniesie.
Legalni bukmacherzy w PL 18+
Kluczowi zawodnicy
U gospodarzy najciekawszy jest kontrast dwóch napastników. Łukasz Zjawiński ma dwie bramki przy 1.39 oczekiwanego gola i trzy strzały na mecz, więc trafia trochę ponad jakość swoich sytuacji. Mileta Rajović ma osiem strzałów, 0.97 oczekiwanego gola i wciąż zero bramek, a przeciwnik tracący 19.7 strzału i pięć celnych prób na spotkanie to najprzyjaźniejsza defensywa, jaką zobaczy w najbliższych tygodniach. Trzecim punktem odniesienia jest Paweł Wszołek z dwiema asystami, bo przy obronie ustawionej nisko to dogrania z prawej strony są dla Legii najprostszą drogą do sytuacji.
Po stronie gości uwagę zwraca to, kto strzela. Jan Grzesik, boczny obrońca wystawiany też wyżej, ma gol i asystę oraz dwa strzały na mecz, czyli więcej niż większość ofensywnych zawodników tej drużyny. Rafał Wolski trafił z jedenastu metrów przeciwko Górnikowi i pozostaje wykonawcą stałych fragmentów, a Roberto Alves zdobył bramkę na inaugurację z Wieczystą, w jedynym wygranym meczu Radomiaka w sezonie. Czwarty gol radomian padł po strzale Ismaili Camary w Katowicach, więc cztery bramki rozłożyły się na czterech różnych zawodników.
Legia Warszawa
Łukasz Zjawiński
napastnik
- Gole
- 2
- Asysty
- 0
- Strzały / mecz
- 3.0
Dwie bramki w trzech kolejkach przy oczekiwanych na poziomie 1.39, czyli wykończenie nieco ponad jakość sytuacji. To on otworzył wynik w Kielcach, w meczu, w którym cała Legia oddała pięć strzałów.
Mileta Rajović
napastnik
- Gole
- 0
- Asysty
- 0
- Strzały / mecz
- 2.7
Osiem strzałów i 0.97 oczekiwanego gola w trzech kolejkach, wciąż bez trafienia. Rywal tracący pięć celnych strzałów na mecz to najlepsza okazja, jaką dostanie w tym miesiącu.
Paweł Wszołek
pomocnik
- Gole
- 0
- Asysty
- 2
- Strzały / mecz
- 0.7
Dwie asysty w sezonie, obie w meczach, w których Legia miała piłkę i przewagę terytorialną. Główne źródło dograń z prawej strony przeciwko obronie ustawionej nisko.
Radomiak Radom
Jan Grzesik
obrońca
- Gole
- 1
- Asysty
- 1
- Strzały / mecz
- 2.0
Boczny obrońca, którego trener wystawia też wyżej. Gol i asysta w trzech kolejkach przy dwóch strzałach na mecz, czyli najbardziej ofensywny defensor w tej drużynie.
Rafał Wolski
pomocnik
- Gole
- 1
- Asysty
- 0
- Strzały / mecz
- 1.0
Trafił z jedenastu metrów przeciwko Górnikowi, gdy Radomiak przegrywał już 0:3. Wykonawca stałych fragmentów i najbardziej doświadczony piłkarz tej kadry.
Roberto Alves
pomocnik
- Gole
- 1
- Asysty
- 0
- Strzały / mecz
- 0.7
Autor bramki na inaugurację z Wieczystą, jedynego zwycięskiego meczu Radomiaka w sezonie. Przy niskim wolumenie strzałów całej drużyny każdy jego kontakt w polu karnym jest na wagę.
Co mówią liczby
Model przedmeczowy operatora rozgrywek daje gospodarzom 54 procent szans, remisowi 23 procent, a gościom 22 procent. Nasz szacunek jest odrobinę wyżej po stronie Legii i wynosi 57 procent przy 24 procentach na remis i 19 procentach na wygraną Radomiaka.
Powód tej różnicy jest jeden i dotyczy podziału ról. Model operatora patrzy na siłę drużyn, my patrzymy dodatkowo na to, jak te konkretne zespoły zachowują się u siebie i na wyjeździe. Legia przy Łazienkowskiej wygrała z Radomiakiem dwa ostatnie mecze po 4:1, a Radomiak w jedynym tegorocznym wyjeździe został przestrzelany dziesięć do dwudziestu pięciu i wpuścił rywala w pole karne pięćdziesiąt cztery razy. Wszystkie dobre wieczory radomian z Legią zdarzały się w Radomiu.
Argument w drugą stronę też istnieje i nie jest słaby. Legia w ostatniej kolejce oddała pięć strzałów, jej napastnicy poza Zjawińskim nie trafiają, a próbka trzech meczów jest krótka dla obu ekip. Dlatego mówimy o faworycie wyraźnym, a nie o rozstrzygnięciu z góry.
Rozkłady minutowe pochodzą z pełnego poprzedniego sezonu, więc opierają się na trzydziestu czterech meczach każdej z drużyn. Pokazują dwa zegary przesunięte w tę samą stronę: Legia najgroźniejsza w ostatnim kwadransie, Radomiak najbardziej aktywny w całej drugiej połowie.
Liczba goli to obszar, w którym te dwie drużyny mówią różnymi głosami. Mecze Legii kończyły się w poprzednim sezonie średnio 2.32 gola, najmniej w lidze, a Radomiaka 3.09, przy czym 59 procent spotkań radomian przekraczało granicę 2.5 bramki. Uśrednienie obu profili daje 2.71 gola na mecz i mniej więcej równe szanse na przekroczenie tej linii, co czyni rynek liczby bramek jednym z najtrudniejszych w tym spotkaniu.
TYP na mecz: zawodnik w formie
Poza wynikiem meczu warto spojrzeć na to, kto z obu drużyn wchodzi w ten weekend w najlepszej dyspozycji. Wskazania niżej opieramy na innym kryterium dla każdej pozycji, bo bramkarza i napastnika ocenia się zupełnie inaczej.
W bramce wskazujemy Ottó Hindricha. Węgier ma czyste konto z trzech meczów, siedem obron i skuteczność interwencji na poziomie 78 procent, ale najciekawsza jest inna liczba. Jakość strzałów oddanych na jego bramkę odpowiadała 4.26 gola, a stracił dwa, czyli zatrzymał 2.26 bramki ponad oczekiwanie. To najlepszy taki bilans wśród bramkarzy grających w tej kolejce i przeciwieństwo tego, co dzieje się po drugiej stronie, gdzie Filip Majchrowicz wpuścił o 2.51 gola więcej, niż wynikało z jakości sytuacji.
W obronie typujemy Kamila Piątkowskiego. Reprezentant Polski rozegrał komplet minut, ma czyste konto z trzech meczów, 143 podania przy celności 84 procent i asystę, więc dokłada do defensywy element ofensywny. Po stronie Radomiaka nie wskazujemy nikogo, bo żaden z obrońców nie ma ani czystego konta, ani gola czy asysty, a wskazywanie kogoś na siłę byłoby wprowadzaniem w błąd.
W pomocy najciekawsze jest to, że wyżej wypada zawodnik drużyny przyjezdnej. Luquinhas ma indeks GolRadar na poziomie 77.7 na 100 i jest to najwyższy wynik wśród wszystkich pomocników Ekstraklasy na tym etapie sezonu, przy komplecie rozegranych minut. Jego siłą jest równomierność: 80 punktów za kreację, 69 za zagrożenie i 84 za wpływ na grę, czyli tworzy, strzela i odbiera. U Legii najwyżej stoi Rúben Vinagre z wynikiem 67.3, ósmym w lidze, oparty przede wszystkim na kreacji z lewej strony, gdzie ma 84 punkty przy 1.01 oczekiwanej asysty.
W ataku wskazanie pokrywa się z tym, co mówi cała analiza. Łukasz Zjawiński ma dwa punkty ofensywne, 1.69 oczekiwanych goli i asyst oraz dziewięć strzałów, a mierzy się z defensywą tracącą 1.84 oczekiwanego gola na wyjeździe i oddającą rywalom osiem stuprocentowych sytuacji w trzech kolejkach. To najsłabsza defensywa całej kolejki i najprzyjaźniejszy rywal, jakiego napastnik Legii zobaczy w tym miesiącu.
Legia Warszawa
O. Hindrich
1 czyste konto z 3
- Czyste konta
- 1/3
- Obrony
- 7
- Skuteczność obron
- 77.8%
- Gole zatrzymane ponad oczekiwanie
- +2.26
K. Piątkowski
1 czyste konto z 3
- Czyste konta
- 1/3
- Celne podania
- 83.9%
- Gole + asysty
- 0+1
Bonus: 1 asysta
Rúben Vinagre
indeks GolRadar 67.3/100
- Kreacja
- 83.5
- Zagrożenie
- 46.5
- Wpływ
- 72.3
- xG + xA
- 1.16
Bonus: 1 gol
Ł. Zjawiński
2 punkty ofensywne
- xG + xA
- 1.69
- Strzały (celne)
- 9 (3)
- Rywal traci xG/mecz
- 1.84
- Stuprocentowe oddane przez rywala
- 8
Radomiak Radom
Luquinhas
indeks GolRadar 77.7/100
- Kreacja
- 80.4
- Zagrożenie
- 69.1
- Wpływ
- 83.6
- xG + xA
- 1.68
Bonus: 1 asysta
R. Wolski
1 punkt ofensywny
- xG + xA
- 1.80
- Strzały (celne)
- 3 (1)
- Rywal traci xG/mecz
- 1.05
- Stuprocentowe oddane przez rywala
- 4
Wskazania oparte na statystykach z rozegranych kolejek. To analiza formy, nie gwarancja wyniku ani porada inwestycyjna. 18+. Hazard wiąże się z ryzykiem.
Typy i przewidywania na Legia Warszawa - Radomiak Radom
Legia jest w tym meczu faworytem i lista argumentów jest długa. Prowadzi w tabeli, ma najlepszą defensywę w czołówce z 0.91 oczekiwanego gola oddawanego rywalom, gra u siebie przeciwko drużynie tracącej niemal dwadzieścia strzałów na mecz, wygrała dwa ostatnie domowe starcia tej pary po 4:1 i jako jedyna z górnej części tabeli nie ma w sierpniu obciążenia europejskiego. Radomiak w jedynym wyjeździe tego sezonu nie oddał pola, tylko całkowicie z niego zrezygnował.
Zastrzeżenie dotyczy dwóch rzeczy. Pierwsza to skuteczność napastników Legii, bo drużyna, której gole rozkładają się na pomocnika i obrońcę, potrafi utknąć na długo nawet przy dużej przewadze. Druga to fakt, że Radomiak strzela regularnie, trafił w każdej z trzech kolejek i w czterech z pięciu ostatnich meczów tej pary, także wtedy, gdy przegrywał wysoko. Dlatego naturalnym uzupełnieniem typu na gospodarzy jest rynek obu drużyn strzelających oraz końcówka, w której Legia jest historycznie najgroźniejsza. Jak zawsze przypominamy, że to analiza oparta na statystykach, a nie obietnica wyniku. Decyzję podejmujesz sam i obstawiasz wyłącznie kwoty, których strata nie będzie dla Ciebie problemem.
- Typ 1
Zwycięstwo Legii
1X2Dwa ostatnie mecze tej pary przy Łazienkowskiej skończyły się 4:1, a Radomiak w jedynym wyjeździe tego sezonu oddał dziesięć strzałów przy dwudziestu pięciu rywala.
Typuj - Typ 2
Obie drużyny strzelą
Obie strzeląRadomiak trafił w każdej z trzech kolejek, Legia straciła bramkę w dwóch ostatnich meczach, a w pięciu ostatnich starciach tej pary goście strzelali czterokrotnie.
Typuj - Typ 3
Gol w ostatnich 15 minutach
Przedział czasowyLegia zdobyła 33 procent bramek poprzedniego sezonu po 76. minucie, najwięcej w lidze, a Radomiak w tym samym oknie zdobywał 25 procent swoich.
Typuj
Legalni bukmacherzy w PL18+
Na koniec
Piątkowy mecz przy Łazienkowskiej jest dla Legii testem tego, czy Kielce były wypadkiem przy pracy, czy zapowiedzią problemu. Przeciwnik trafia się idealny do odpowiedzi, bo Radomiak na wyjeździe oddaje inicjatywę i traci dużo strzałów, więc warszawiacy dostaną wolumen okazji, jakiego w ostatniej kolejce zabrakło. Pytanie brzmi, kto je zamieni na bramki. Radomiak przyjeżdża po dwóch porażkach, ale z drużyną, która potrafi trafić w każdym meczu, i to jest jedyny mocny punkt jego bilansu.
Graj odpowiedzialnie. Zakłady bukmacherskie są rozrywką dla osób pełnoletnich, a hazard wiąże się z ryzykiem. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę nad grą, poszukaj wsparcia.